Rozmawiał z szybą czemu wszystko jest zamazane, Stukał w nią i kłócił się, on chciał zobaczyć nieznane, Napierał twarzą, obserwował z drugiej strony świat, Nie nacisnął klamki, bał się czy wysiłek jest tego wart. Jeśli otworzył szklane drzwi musiałby zrobić kolejny krok, Po tamtej stronie, do słońca trzeba przyzwyczaić wzrok, Tam nie ochroni go nikt od wody, ognia, wojny i głodu, Co dnia, w każdej chwili szukał by pozostać dowodu. Bał się, że jeśli to zrobi będzie musiał żyć w prawdziwym świecie. Jacob Bonne

Skomentuj