Klin

Przewracam strony, lecę nad strofami,
Jedna za drugą, jedna po drugiej,
Poznałem świat stworzony tylko słowami,
Z każdym słowem chce tego więcej,
Przejadam opisy, zagryzam metafory winem,
Kolejne kartki w ten sposób męczę,
Świat literatury, rzeczywistości stał się klinem.

Jacob Bonne

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *