Ciągłe narzekanie na świat, na decyzje,
Na człowieka własne wybory, na hipokryzje,
Na płacz małych dzieci i powolność staruszków,
Na ból kolców po chwyceniu bukietu pełnego róż.
Trwonimy czas na tłumaczenia i marne wymówki,
Na obwinianie pecha, że przydarzył się Nam znów,
Na udowodnienie innych winy za to co się stało,
Na pęd czasu, przecież ciągle jest go tak mało.
Czas zmienić innych ale najpierw zmień siebie,
Na lepsze, by raz pomóc w duchowej potrzebie,
Na szczersze, odrzucając płaszcz zbędnej ironii,
Na mniej, pokazując palcem jak wszyscy są winni.
Ciągle trwonimy czas na to i owo,
Zamiast zająć się prawdziwym sobą.
Jacob Bonne

Skomentuj