Sapię, dyszę, toczę pianę z pyska, Wrzeszczę, krzyczę, zamglone mam oczy, To osamotnienia w izolacji brzmią wrzaski, Oni są tu ze mną razem, potrzebują pomocy, Wrzask zabija wszystkie uczucia, poza strachem, Powstały mury, bronią się zakładając pozoru maski, Rozbicie ceglanych barier jest jedyną szansą, By znowu być jednym, by znowu być razem, To jedyna szansa na odbudowanie miłości, Na pojawianie się kropel czystego zaufania, Zebrać się na siłę, siebie i innych przeprosić, Zmianę nieść, lub przegrać i wyjść na drania. Jacob Bonne

Skomentuj